matrioszka 1

Hi,

Matryoshka (rus. матрёшка) is a hollow, wooden figurine, with smaller, smaller, smaller, smaller, smaller and smaller figurines inside. 

The shelf above my desk hosts a Matryoshka from an antique shop. It is beautiful, colorful, with all the right imperfections characteristic of hand-made gadgetry. It comes with two missing figurines and this is yet another reason why it is rendered infallibly legendary:)

And one more thing: just like oil-painting, puff pastry, tiramisu and this blog, it’s got layers.

Magda

Szarlotta

Szarlotta

Dzisiaj ciut refleksyjnie, bo za mną już trzecia średnio przespana noc. Godzuki ma trudniejsze chwile, przebudza się marudny, potrzebuje długiego tulenia, więc kiedy dopiero zasypiam, on ponownie się przebudza. Dzisiaj znalazłam się w momencie, w którym zmęczenie osiąga ten stan, że już nawet nie da się zasnąć. Ostatnie dni nie miały nic wspólnego ze spokojem czy łagodnością, raczej czułam się jak po wściekle mocnym espresso, kompletnie rozedrgana. A że światło dzienne przynosi ze sobą wiele projektów, rozpiętość zadań skrajnie różna, miałam ogromną trudność z wyciszeniem się.

Może dlatego szarlotka. Chodziła za mną już od kilku dni, a może od momentu, kiedy włączyliśmy Emskiemu “Jabłka Adama” Andersa Thomasa Jensena. Sezon i na jabłka, i na wieczory z kinem w najlepszym wydaniu w pełni, a tu szarlotkowa posucha, jak nigdy. Dwa dni temu uszykowałam jabłka zebrane na działce. I od tamtego momentu czekały na swoją chwilę, która nastąpiła dzisiaj. O piątej rano;)

szarlotka.jpeg

W trakcie przygotowywania naszła mnie myśl, że gdybym była garncarzem, byłabym najspokojniejszym człowiekiem świata. Uwierzcie mi, to zaskakujące, jak ugniatanie ciasta wykonywane przy całkowitym wyłączeniu umysłu potrafi zrelaksować. A jeżeli nie wierzycie, spróbujcie. Zwłaszcza, że bonusem tej relaksacji jest szarlotka.


Składniki:

  • 3-4 kg jabłek (najlepsze są Szare Renety, lub inne gatunki raczej kwaskowatych jabłek, które nie rozpadają się podczas duszenia),

  • 1/3 szklanki cukru (w oryginale jest 1 szklanka na każdy kilogram jabłek (sic!), ale ja wolę przewagę kwaskowatości nad słodkością)

  • opcjonalnie: rodzynki, żurawina, posiekane orzechy włoskie, laskowe, lub pekan

  • szczypta cynamonu

Ciasto:

  • 400 g mąki (najlepsza jest krupczatka)

  • szczypta soli

  • 1/3 szklanki cukru (w oryginale jest cała szklanka)

  • opcjonalnie cukier waniliowy

  • 1 szklanka gęstej śmietany lub jogurtu

  • dwa żółtka w temperaturze pokojowej*

  • 200 g masła

Wykonanie:

  1. Wymieszaj suche składniki, a później dodaj pozostałe i szybko zagnieć ciasto. Ideałem by było, gdy poleżało 12 h w lodówce, ale równie dobrze możesz je tam schować na czas przygotowywania jabłek (lub, jak ja dzisiaj, całkowicie pominąć ten etap).

  2. Jabłka obierz ze skórek**, pokrój je na grubą kostkę (np. na ćwiartki i jeszcze raz na pół), do garnka z grubym dnem nalej wody tyle, żeby je przykryła, przełóż tam jabłka, dodaj cukier i od czasu do czasu mieszając duś na średnim ogniu ok. 10 - 15 min (w zależności od gatunku jabłek ten czas może być różny. Celem jest uzyskanie marmolady przeplatanej chrupkimi kawałkami w całości).

  3. Podprażone jabłka przełóż na sito - to, co się odsączy możesz rozrobić z wodą i w ten sposób bonusem szarlotki będzie pyszny kompot, a ciasto nie zamoknie.

  4. Piekarnik ustaw na 200°C (termoobieg, góra/dół). Schłodzone ciasto wyjmij z lodówki, odkrój 1/3 i wyłóż nim blaszkę lub formę posmarowaną masłem (moja ma 25 cm średnicy i jest ciut za mała, dlatego zazwyczaj piekę jeszcze jedną malutką szarlotkę, o średnicy 10 cm).

  5. Podpiecz ciasto do zezłocenia (ok. 10-15 min), wyjmij z piekarnika, przełóż jabłka tak, żeby zostawić ok. 2 cm odstępu od ścianek formy. Pozostałe ciasto rozwałkuj i delikatnie przełóż na jabłka. Ranty dociśnij widelcem tak, żeby zetknęły się z podpieczonym już ciastem, ewentualny nadmiar możesz odkroić albo zawinąć do środka (wtedy ciasto będzie miało grubsze brzegi). Ostrym nożem możesz naciąć wierzch tak, żeby uzyskać wygląd ciasta pieczonego przez disneyowskie Królewny Śnieżki.

  6. Wstaw do piekarnika i piecz ok. 20 minut (do zezłocenia góry i przyrumienienia brzegów).

(*) nie wyrzucaj białek, można upiec z nich bezy

(**) jeżeli jabłka pochodzą ze znanego Ci źródła lub z uprawy ekologicznej możesz użyć skórek do zrobienia octu jabłkowego (idealny do sosów sałatkowych) lub ususzyć i używać jako dodatku do herbaty.

szarlotka


Czy w momencie, kiedy czai się już przepis na bezy i ocet jabłkowy, a telefon zapchany jest zdjęciami m.in. labanei, czy to już jest chwila, w której ten blog zaczyna podpadać pod kategorię “kulinarny”? Niewątpliwym bonusem takiegoż jest fakt, że do samej sesji musiałam dokroić dodatkowy kawałek ciasta, więc chyba jakoś przeżyję tę kulinarność;)

Jest 10:33. Dobranoc.



Kwiaty cukinii nadziewane kozim serem i smażone w cieście naleśnikowym czyli najdłuższy tytuł na tym blogu

Kwiaty cukinii nadziewane kozim serem i smażone w cieście naleśnikowym czyli najdłuższy tytuł na tym blogu