matrioszka 1

Hi,

Matryoshka (rus. матрёшка) is a hollow, wooden figurine, with smaller, smaller, smaller, smaller, smaller and smaller figurines inside. 

The shelf above my desk hosts a Matryoshka from an antique shop. It is beautiful, colorful, with all the right imperfections characteristic of hand-made gadgetry. It comes with two missing figurines and this is yet another reason why it is rendered infallibly legendary:)

And one more thing: just like oil-painting, puff pastry, tiramisu and this blog, it’s got layers.

Magda

Sernik Halinki

Sernik Halinki

Sernik Halinki

fullsizeoutput_a70.jpeg

Pierwszy przepis Przepiśnika to sernik, wiesz, ten dobry, prosty, najlepszy, który tak posmakował P. na świętach, który po raz dziesiąty zaginął w odmętach pewnego komunikatora. Słowem krótkiego wstępu zaznaczę, że tam, gdzie będę mogła podać autora - oczywiście to zrobię, jeżeli twórcą jest osoba publikująca na blogu - zalinkuję, pozostałe zaś przepisy są podarunkami od innych osób, czego sztandarowym przykładem będzie właśnie Sernik Halinki.

Jako absolutna fanka minimalistycznych serników, zakalców z lat dzieciństwa wypełnionych rodzynkami i skórką pomarańczową, łkająca nad rewolucją wprowadzoną przez własną rodzicielkę w postaci kruchego spodu pod sernikiem i brzoskwinii na jego wierzchu (po co? dlaczego? …za co?) pokochałam ten sernik od pierwszego spróbowania (choć zakalcem wcale nie jest). Przepis otrzymałam od I. i jest autorstwa tajemniczej dla mnie Halinki i taką też nosi nazwę.

Sernik robi się błyskawicznie, piecze długo, ale przecież to akurat nie wymaga żadnego wysiłku, a zjada się… cóż, z ogromną przyjemnością - u nas nie dotrwał nigdy do dnia następnego.

Z dedykacją dla mojej siostry.

Czas przygotowania: 10 minut

Czas pieczenia: 1 godzina

Temperatura pieczenia: 180 st. C

Składniki:

1 kg sera (zmielonego, pacynka lub z kubełka, im bardziej “gładki”, tym bardziej puszysty sernik)

8 jajek

3/4 szklanki cukru (w oryginale pełna szklanka, ale bardziej lubię jak jest serowy, niż słodki)

1 budyń śmietankowy lub 2 kopiate łyżki mąki ziemniaczanej

2 łyżki mąki tortowej

1/2 kostki margaryny/masła (stopione)

szczypta soli

Opcjonalnie: 

  • moim hitem w zastępstwie nieśmiertelnych, ciut za słodkich rodzynek jest żurawina (warto obsypać ją mąką, wtedy nie tonie w cieście)

  • posiekane orzechy (nerkowce, laskowe, migdały, pekan) wysypane na spód, dające efekt chrupnięcia w serowej rozkoszy)

  • jeżeli ktoś lubi pobawić się jeszcze trochę można rozpuścić na parze tabliczkę gorzkiej czekolady (min. 70% zawartości masy kakaowej) z łyżką masła i cieniuteńką wartwą rozprowadzić na serniku, który przestygł (ha! uprzedzam o trudnym do wytrzymania obłędzie wywołanym zapachem i nieodzownym ślinotoku paszczy i ogólnych trudnościach w wytrzymaniu, aż sernik ostygnie)

Przygotowanie:

Zmiksować wszystkie składniki na gładką masę. Przelać do formy o średnicy 30 cm (musi mieć wyższy rant, żeby sernik nie wyszedł i nie zaczął spacerować po piekarniku - nie polecam takich doświadczeń). Piec przez 1 godzinę w termoobiegu, bez nagrzewania góry.

Tylko tyle. I jest.

Jeszcze króciuteńka anegdota. Upiekłam ten sernik na święta tuż przed galopem do Babci. W perfekcyjnie dopracowanej okołoświątecznej logistyce sernik stygł w koszu wózka w trakcie “przejdźmy się spacerem, odetchniemy świeżym smogiem, Godzuki zdrzemnie się przez chwilę” tuż obok uszykowanej tabliczki czekolady. Dość rzec, że nie zdążyłam zrobić żadnej polewy, o jej wystygnięciu na cieście nie wspominając.

W pewnym momencie do pokoju weszła A. z kawałkiem sernika na talerzyku. “Emski powiedział, że jak tylko spróbuję, to zaraz pójdę po następny kawałek.” Zjadła. Wewnętrzna walka ze sobą trwała około 15 sekund. “Dobra, idę po ten drugi kawałek.”

Czy potrzeba jeszcze bardziej do niego zachęcać?

Galeria sobotnich wykopalisk i słów kilka o owych oraz gościnnych występach

Galeria sobotnich wykopalisk i słów kilka o owych oraz gościnnych występach

2016-18: Polskie morze część 1: #skyporn

2016-18: Polskie morze część 1: #skyporn