matrioszka 1

Hi,

Matryoshka (rus. матрёшка) is a hollow, wooden figurine, with smaller, smaller, smaller, smaller, smaller and smaller figurines inside. 

The shelf above my desk hosts a Matryoshka from an antique shop. It is beautiful, colorful, with all the right imperfections characteristic of hand-made gadgetry. It comes with two missing figurines and this is yet another reason why it is rendered infallibly legendary:)

And one more thing: just like oil-painting, puff pastry, tiramisu and this blog, it’s got layers.

Magda

Najlepsza Pizza Świata

Najlepsza Pizza Świata

Calzone

Calzone

Jakoś tak się utarło, że w niedzielę jest więcej czasu, a to wpadnie ktoś z rodziny, a to z pokoju Emskiego wysnuwa się oprócz Dziecka Mojego Nieprzytomnego równie nieprzytomny kolega, który został na czymś, co funkcjonuje pod nazwą “nocne granie”, a my znaliśmy jako spotkania z kolegami/koleżankami, z tą różnicą, że teraz spotyka się na przykład 10 osób, ale tylko dwie siedzą razem w jednym pokoju, a reszta jednoczy się wirtualnie. Nic to, do brzegu.

Niekwestionowanym Wszechmistrzem Pizzowym w naszym domu jest J. Pizza w jego wykonaniu jest absolutnie wybitna, najlepsza na świecie, pochłaniana w strasznych ilościach przekraczających zdrowy rozsądek i teoretyczne możliwości żołądka. Ale co zrobić, skoro człowiek nawet jak jest najedzony nie przejdzie obok niej obojętnie… To jak? Przepis?

Receptura pochodzi z oldschoolowej książki “Kuchnie świata: kuchnia włoska” z przepisami zebranymi przez Martę Orłowską, zmodyfikowany na potrzeby żarłocznej rodziny przez J. (EDIT: pst! pst! ja też zmodyfikowałam przepis i przerobiłam ciasto pizzowe na bułeczki - zerknij jeżeli tylko masz ochotę, a nuż upieczesz nie tylko pizzę;)).

Czas przygotowania: 90 minut

Temperatura pieczenia: 240°C / 464°F (jeżeli pieczesz na kamieniu, w przeciwnym razie 170-220°C )

Składniki (dla 6-8 osób, z reguły wychodzą cztery pizze i dwa calzone):

1 kg mąki

100 g drożdży

5 łyżeczek cukru

2 ½ szklanki letniej wody

2 ½ łyżeczki soli

10 łyżek oliwy z oliwek

Dodatki:

to, co lubicie najbardziej (mięsa, sery, owoce morza, warzywa, dodatki takie jak prażony słonecznik i najważniejsze: mozarella). 

Sosy:

1. Pomidorowy

1 ½ opakowania przecieru lub jeszcze lepiej: pomidory w puszce

4-6 zgniecione lub drobniutko posiekane ząbki czosnku

1 chlust oliwy z oliwek

płatki chilli (do smaku)

sól (do smaku)

bazylia, oregano

2. Jogurtowo-czosnkowy

1 szklanka jogurtu

2-3 zgniecione lub drobniutko posiekane ząbki czosnku

sól do smaku

3. Pietruszkowo-czosnkowy

1 pęczek natki pietruszki (ciach! ciach! ciach!)

2-3 zgniecione lub drobniutko posiekane ząbki czosnku

oliwa z oliwek

Mąkę wsypać do dużego naczynia i uformować dołek w środku. Rozdrobnione drożdże wsypać do wgłębienia, dodać połowę cukru, a drugą połowę rozpuścić w letniej wodzie i zalać nią drożdże. Odstawić do wyrośnięcia na pół godziny w ciepłe miejsce. To jest także moment, w którym szykujesz sos pomidorowy, żeby miał czas się przegryźć w lodówce (pozostały po rozsmarowaniu na pizzy sos warto podać do polania pizzy obok np. sosu czosnkowego, czy pietruszkowego). 

W praktyce wygląda to tak, że J. nastawia ciasto, porzuca je na pastwę ciepła i idzie biegać/na skike/rower po czym wraca, prysznic i wykonuje co następuje:

do wyrośniętego ciasta dodać oliwę, sól, rozrobić ciasto, aż stanie się gładkie i elastyczne. Uformować 6-8 „bułek” i ponownie odstawić na pół godziny.

Można, ale jeszcze lepiej uformować bułki mieszczące się w obu dłoniach, oprószone mąką zapakować w woreczki, szczelnie (!) zawinąć i zostawić w lodówce do następnego dnia. Ciasto jest wtedy jeszcze lepsze. Jeżeli nie masz czasu, albo zapomniałeś o tym punkcie, spokojnie możesz go pominąć - pół godziny na spokojnie wystarczy.

Z ciasta uformować cienkie placki (po domu krąży od wielu lat chęć do zakręcenia ciastem nad głową w celu „rozwałkowania”, ale póki co nadal ratujemy się wałkiem z marmuru), podsypać mąką, posmarować sosem i nakładać dowolne składniki (z reguły używamy maksymalnie trzech składników rozrzuconych po pizzy, raczej niż spiętrzonych a la lasagne), oprószyć startą mozarellą. Piec 20-30 minut w temperaturze 170-220°C lub około 10 minut na kamieniu w temperaturze 240°C (w obu przypadkach do zarumienienia brzegów).

Wpis powstał przy udziale i ogromnej pomocy J., dziękuję*

2011: Maroko, część 1

2011: Maroko, część 1

Galeria sobotnich wykopalisk 2/2019

Galeria sobotnich wykopalisk 2/2019