matrioszka 1

Hi,

Matryoshka (rus. матрёшка) is a hollow, wooden figurine, with smaller, smaller, smaller, smaller, smaller and smaller figurines inside. 

The shelf above my desk hosts a Matryoshka from an antique shop. It is beautiful, colorful, with all the right imperfections characteristic of hand-made gadgetry. It comes with two missing figurines and this is yet another reason why it is rendered infallibly legendary:)

And one more thing: just like oil-painting, puff pastry, tiramisu and this blog, it’s got layers.

Magda

Pizza-pizzą, ale może też coś słodkiego?

Pizza-pizzą, ale może też coś słodkiego?

bułeczki1.jpg

Pomysł narodził się spontanicznie, bez wcześniejszych konsultacji (nawet z Google - sic!) na zasadzie totalnej improwizacji. A to wszystko dlatego, że miałam ochotę nie tylko na pizzę, ale też na coś słodkiego.

“Trochę tego, trochę tego, żeby nie robić kłopotu” jak to mawia J. wprowadzając w konsternację ludzi, którzy na przykład proponują mu skrajnie różne dania lub napoje.

Tak oto powstał w pełni modyfikowalny przepis na bułeczki “przy okazji pieczenia pizzy” lub szykowane zupełnie niezależnie.

Opcje są trzy:

  1. Możesz skorzystać z przepisu na pizzę “urywając” z niej kawałek ciasta - to opcja trochę tego, trochę tego, żeby nie robić kłopotu.

  2. Możesz powiększyć pizzowy przepis o ilość podaną poniżej - to opcja, w której masz dużo pizz i dużo bułeczek.

  3. Możesz upiec tylko bułeczki (tu otwierają się kolejne opcje, bo właśnie przyszło mi do głowy, że te bułeczki można też zrobić w wersji wytrawnej… hm. Tę część pozostawię do spenetrowania na własną rękę? Albo na później? Chyba jestem za bardzo rozdygotana, bo myśli/nowe pomysły/co by tu jeszcze pędzą przez moją głowę jak stado rozszalałych gołębi - dużo, w miarę kolorowo i z głupim wyrazem twarzy.

Do brzegu.

Przepis podstawowy (zaczerpnięty z nieśmiertelnej Biblii pizzowego ciasta czyli Kuchni Świata - Kuchnia Włoska, z przepisami zebranymi przez Martę Orłowską)

Ilość: 12 bułeczek

Czas przygotowania: 90 minut

Temperatura pieczenia 170-220°C

Składniki na ciasto:

20 dag mąki

2 dag drożdży (surowych)

1 łyżeczka cukru

1/2 łyżeczki soli

2 łyżki oliwy

1/2 szklanki letniej wody

Nadzienie:

W tej improwizacji użyłam białego sera (1 kostka, np. pacynka), doprawionego do smaku cukrem waniliowym, cynamonem. Myślę, że ciekawe mogłoby być także dorzucenie startej skórki z cytryny czy pomarańczy albo startego jabłka czy suszonej żurawiny - sky is the limit, trzeba eksperymentować).

Ciasto w ogóle nie jest słodkie, więc nie bój się słodkości nadzienia.

Wykonanie:

Mąkę wsypać do dużego naczynia i uformować dołek w środku. Rozdrobnić drożdże i wsypać do wgłębienia w mące. Wsypać pół łyżeczki cukru, a drugą połowę rozpuścić w letniej wodzie i zalać drożdże. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Dodać oliwę, sól, rozrobić ciasto i ponownie odstawić na pół godziny. Do tego momentu robimy wszystko identycznie jak w przypadku pizzy. Ale oto idzie nowe.

Z ciasta formujemy bułeczki (około dwunastu niedużych kulek). Rozwałkowujemy każdą z nich, albo “rozplaskujemy” ręką - ciasto powinno być w miarę równej grubości. Układamy nadzienie, a następnie zbieramy brzegi jednocześnie skręcając je i tworzymy coś w rodzaju chińskiego pierożka. Upewniamy się, że brzegi są dobrze zlepione (w galerii poniżej będą przykłady źle zlepionych bułeczek), układamy je na macie/papierze do pieczenie zlepieniem do dołu. Nakrywamy ściereczką i odstawiamy do ponownego wyrośnięcia przynajmniej na 15 minut lub do zimnego piekarnika i dopiero wtedy ustawiamy temperaturę na docelowe 200°C.

Bułeczki można posmarować roztrzepanym jajkiem (np. doprawionym cukrem waniliowym, cynamonem) lub w wersji wegetariańskiej: mlekiem.

Złociście zrumienione bułeczki wyjmujemy i zjadamy. Są pyszne.

Ponieważ ciasto w ogóle nie jest słodkie, przypuszczam, że równie dobrze można część bułeczek nadziać, np. przesmażoną na szliście cebulką doprawioną hojnie pieprzem i gałką muszkatołową, albo wędzonym serem z żurawiną. Jeszcze tego nie przetestowałam, ale kto wie? Może przy kolejnej pizzowej sesji?



2011: Maroko, część 2, Tanger

2011: Maroko, część 2, Tanger

#skyporn Home Edition

#skyporn Home Edition